Apetyczna pomidorowa ze smażonym makaronem

with Brak komentarzy

Mając trójeczkę pociech, pracę, męża i jeszcze trochę innych spraw na głowie, podstawową zasadą, aby nie zwariować, jest dobra organizacja… WSZYSTKIEGO.

Chociaż nawet to nie daje gwarancji, że nie nabawimy się uszczerbku na psychice…

Dobra organizacja dotyczy również codziennych posiłków, które muszą być szybkie w przygotowaniu, smaczne ( każdy lubi coś innego, więc ciężko trafić w czubek…), takie, z których kolejnego dnia da się zrobić coś innego, żeby uniknąć „znowu to samo???” oraz łatwe do odgrzania nawet przez dzieci, kiedy wrócą ze szkoły…

Moje dzieci mają w szkole wykupione obiady, wiem, że nie zawsze jedzą  rzadko jedzą, bo „nie zdążyły”, „przerwa za krótka”, „kolejka była za długa”, „przed w-f’em się nie je”, „po w-f’ie nie chciało się iść na 2gie piętro po kartę obiadową”, „zapomniały karty obiadowej”, „był śledź!!!”…. śledź to już gwóźdź do trumny…

dialog po moim powrocie z pracy

Ja:” Jadałaś obiad?”

Dziecko:”Tak”

Ja:”A co było?”

Dziecko:”Nie pamiętam. A co masz na obiad, mamo?” (Jak bym ten obiad właśnie z pracy przyniosła!!!!!)

Ja:”Przecież jadłaś w szkole”

Dziecko:”Umieram z głodu, nic nie dostanę?”

Od 4 lat mniej więcej wygląda to tak samo. Dlatego też zupa jest naszym stałym, codziennym menu, bo jest najłatwiejsza, najszybsza w przygotowaniu i smakuje prawie wszystkim. Zazwyczaj rosół, drugiego dnia pomidorowa, albo ogórkowa, albo szczawiowa… w porywach krupnik, kiełbasiana, barszcz czerwony z ekspresowymi pasztecikami…

I tak w kółko, na okrągło, do znudzenia…

Dzieci się nie nudzą, ale my, dorośli czasami tak…

Dlatego gotuję dla wszystkich, a potem dzielę i z częścią dla dorosłych kombinuję.

Wilk syty, owca cała, dzieci zadowolone, mąż zadowolony, to i ja zadowolona …

Dzisiaj mój patent na zupę pomidorową. Taką, którą przygotowałam na rosole z dnia poprzedniego.

Z warzywami, za którymi dzieci nie przepadają, z makaronem podsmażonym na patelni, dzięki czemu zyskał on całkiem nowy smak i stał się w zupie chrupkim elementem. Z serkiem Apetina pomidory i bazylia oraz mięsem z indyka. Bardzo pożywna codzienna zupa w niecodziennym wydaniu.

Zapraszam, bo całość wyszła super. Spróbujcie z innymi serkami Apetina, dodajcie inne dodatki i możecie tym łatwym sposobem każdego dnia mieć super danie dla całej rodziny.

Apetyczna pomidorowa ze smażonym makaronem

1 litr bulionu z indyka (u mnie rosół z poprzedniego dnia)

2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

szczypta cukru

kilka małych kawałków gotowanego mięsa z indyka

warzywa z rosołu: marchew, pietruszka, por i seler (dowolne proporcje, tak aby zupa miała konsystencję kremu)

125 g serka Apetina pomidory i bazylia

sól

świeżo zmielony czarny pieprz

natka pietruszki

1 szklanka ugotowanego makaronu (jeśli zostanie Wam ten gotowany do rosołu, to może być)

1 łyżka oleju

Rosół zagotowujemy, dodajemy warzywa, koncentrat pomidorowy, miksujemy blenderem na gładki krem. Dodajemy serem Apetina pomidory i bazylia, mieszamy dokładnie, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dodajemy kawałki mięsa z indyka i podgrzewamy całość. Zupa powinna być gorąca.

Na oleju podsmażamy ugotowany makaron, aż stanie się miejscami brązowy, uważamy, żeby się za mocno nie przypiekł.

Zupę rozlewamy do miseczek, dodajemy kawałki mięsa z indyka, podsmażony makaron, dekorujemy natką pietruszki i podajemy.

 

Smacznego 🙂

Codziennie baw się smakiem!

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Leave a Reply