Gulasz długo pieczony

with Brak komentarzy

Czulent to potrawa żydowska, łącząca mięso, kaszę, fasolę i ziemniaki, spędzająca w piekarniku 12 godzin.

Moja propozycja jest nieco szybsza w przygotowaniu, aczkolwiek nie liczcie na to, że jeśli zaczniecie ją przygotowywać po pracy, to zjecie tego samego dnia. Absolutnie nie…

Aromatyczne, pachnąca, kusząca… Dodatek cynamonu sprawia, ze nie każdemu ona „podchodzi”, ale jest to coś, co warto wypróbować chociaż raz, żeby się przekonać, czy nam smakuje, czy nie.

Wygląd potrawy raczej ponury, ale całe piękno kryje się w środku… Jak z kobietą, wszak liczy się wnętrze 🙂

Danie to nie wymaga od nas dużo pracy, ale cierpliwości tak.

I chociaż na codzień przygotowuję tego typu dania w szybkowarze i nie wyobrażam sobie życia (czyt. łączenia pracy na cały etat i gotowania obiadów dla rodziny) bez niego, tak tym razem, zdecydowałam się na coś innego.

Slow cooking – wolne pieczenie, gotowanie, które ma na celu wydobycie z potrawy wszystkiego co najlepsze, taki powrót do przeszłości, kiedy to potrawy powoli dochodziły na kuchniach kaflowych lub w „duchówkach” (moja babcia coś takiego miała)…

U mnie w nowoczenym piekarniku i równie nowoczesnym garnku, oryginalnie przeznaczonym do gotowania makaronu, ale tutaj spełnił moje oczekiwania…

Cześćskładników pochodzi z Tesco, o czym możecie się przekonać na ostatnim zdjęciu.

 

Gulasz długo pieczony 

 

 

300 g karkówki wieprzowej

1 duża cebula

1/2 łyżeczki czosnku granulowanego

3/4 szklanki ciecierzycy (bez wcześniejszego namaczania)

400 g pomidorów z puszki

1 średnia marchew

3 łyżki rodzynek

garść migdałów

3 łyżki oleju rzepakowego

2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

1/2 łyżeczki cynamonu

1 łyżeczka suszonego oregano

1 listek laurowy

sól

pieprz czarny

2 szklanki bulionu warzywnego

 

W naczyniu z grubym dnem, z metalową rączką lub uszami, takim, które będzie można wstawić do piekarnika, rozgrzewamy olej, wrzucamy pokrojone w kawałki mięso i obsmażamy dokładnie ze wszystkich stron, dodajemy pokrojoną w piórka cebulę i czosnek, smażymy jeszcze kilka minut, dorzucamy suchą ciecierzycę, rodzynki, migdały, oraz przyprawy, zalewamy gorącym bulionem, zagotowujemy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 120 st.C na 5 godzin.

 Wiem, że to strasznie długo, ale korzystając z okazji, w tym samym czasie upiekłam sobie buraki i ziemniaki, takie podwóje wykorzystanie energii elektrycznej.

Danie zostawiamy w piekarniku do wystudzenia (robiłam danie na noc, więc rano było już wystudzone), następnie ponownie podgrzewamy i podajemy z bagietką…

 

 

 

 

Smacznego 🙂

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Latest posts from