Hamburgery z pesto z jarmużu

with Brak komentarzy

Jadacie hamburgery? My tak… Są wśród nas hamburgerożercy, którzy mogliby je jeść częściej i tacy, którzy mogą, ale nie muszą, ale jedni i drudzy nie odmawiają nigdy.

Hamburger ma to do siebie, że łatwo nim zadowolić gusta wszystkich domowników. Bo jeden je go z serem, drugi tylko z sałatą, ja ze wszystkim, a M. bez pesto… Tym razem na pesto nie był narażony, bo „hamby” jak mawiają czasami dziewczyny robiłam podczas jego nieobecności.

I chociaż buły sklepowe, pozostawiają sporo do życzenia odnośnie składu, to warzywa jak najbardziej EKO, bo od mamy…

A przepis, cóż, też pewnie pozostawi trochę do życzenia zwłaszcza tym, którzy muszą mieć rozpisane składniki na gramy, ja w przypadku kotleta, biorę to na smak, ale może kogoś zainspiruję…

 

Hamburgery z pesto z jarmużu


 

 

4 bułki do hamburgerów

kotlety:

ok. 400 g mielonego mięsa wołowego

sól

pieprz czarny

trochę sosu sojowego

3 ząbki czosnku

 

pesto z jarmużu:

garść orzechów laskowych (u mnie świeże, tegoroczne)

szklanka upchanych liści jarmużu (bez twardych łodyg)

ok. 1/3 szklanki oliwy

kawałek twardego sera (u mnie parmigiano regiano) 

sól

pieprz czarny

 

 

dodatkowo:

pomidory

sałata rzymska

cebula czerwona

ser żółty

sos czosnkowy (u mnie wymieszamy jogurt z majonezem, czosnkiem solą, pieprzem i odrobiną cukru)

 

Pesto:

Wszystkie składniki miksujemy blenderem do uzyskania gładkiej masy.

Burgery:

Mięso mielone mieszamy z przyprawami i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, formujemy 4 kotlety o średnicy nieco większej niż średnica bułek, smażymy na dobrze rozgrzanej patelni (na grillowej jak macie) kilka minut z każdej strony. Stopień wysmażenia zależy od tego, jakie mięso lubimy. U mnie jedni lubią zesmażone prawie na wiór, inni soczyste, czerwonawe w środku. Jeśli ktoś je z serem, to po odwróceniu kotleta na drugą stronę kładziemy na nim plaster sera.

Bułki przekrajamy i opiekamy na suchej patelni lub nad tosterem.

Pomidory i cebulę kroimy w plastry, sałatę rwiemy na kawałki.

Podpieczony spód bułki smarujemy pesto, układamy na nim kotlet, następnie dodatki, przykrywamy drugą częścią bułki i podajemy…

 

Jeśli ktoś jest w stanie zjeść taką bułę bez konieczności używania serwetek, to podziwiam… Moim dzieciom podczas jedzenia przydałoby się założyć fartuchy 🙂

 

Smacznego:-)

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...