Kurczaczki prawie jak z KFC

with Brak komentarzy

Słyszałam już komplement: „Ciociu, Twoje kartofelki smakują jak z McDonald’s”, co w ustach 10-latka jest raczej rzadkością, zwłaszcza, jak faktycznie zna smak tamtych. Moje dziewczyny chyba jeszcze nie jadły kartofelków z tej sieci, ale starsza jadła kurczaczki z KFC – aż się zwinęłam, jak padła kwota, którą mam zapłacić za 5 (słownie: pięć) małych kawałeczków skrzydełek… Ale te maślane oczy dziecka…

Tak, czy inaczej, nie jest problemem zrobić coś podobnego w domu. Nie napiszę, że to jest dokałdnei to samo, bo pewnie brakuje w przyprawach pewnych uzależniaczy, olej użyty do smażenia był świeży, a bułka tarta zrobiona w domu. Prawdę powiedziawszy nie mam też pojęcia, czym dokładnie są panierowane kawałki kurczaka, ale to co nam wyszło, okazało się naprawdę całkiem, całkiem dobre… Na tyle dobre, że Julka jadła je przez dwa kolejne dni.

 

 Kurczaczki a’la KFC


 

 

1 podwójna pierś z kurczaka

sól

pieprz czarny

papryka słodka mielona

chili mielone

1 ząbek czosnku

 

ciasto naleśnikowe:

1 jajko

1/2 szklanki mąki pszennej

około 1/4 szklanki mleka

sól

pieprz czarny mielony

 

do panierowania:

1 szklanka pogniecionych płatków kukurydzianych 

1/2 szklanki bułki tartej

 

olej do smażenia

 

Pierś z kurczaka kroimy na kawałki, większe lub mniejsze, jak lubimy, raczej podłużne. Czosnek przeciskamy przez praskę i razem z przyprawami dodajemy do pokrojonego mięsa, mieszamy dokładnie i odstawiamy na jakiś czas. Im dłużej postoi mięso w przyprawach, tym będzie smaczniejsze i bardziej aromatyczne. W skrajnych sytuacjach, gdy dziecię wyje z głodu, można od razu przystąpić do kolejnego kroku 🙂

Płatki kukurydziane kruszymy w dłoni (nie na pył, mają zostać kawałki, ale nieco mniejsze od tych znajdujących się w paczce)  i mieszamy z bułką tartą. Z mąki, mleka i jaj robimy ciasto naleśnikowe, solimy, dodajemy trochę pieprzu.

Kawałki kurczaka zanurzamy w cieście naleśnikowym, obtaczamy dokładnie w mieszance płatków z bułką tartą i smażymy kilka minut w rozgrzanym oleju. Odsączamy na papierowym ręczniku i podajemy z ulubionymi sosami. U nas obowiązkowo z sosem czosnkowym…

 

 

Smacznego 🙂

 

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Latest posts from