Marcepanowe bułeczki z kardamonem

with Brak komentarzy

Ciasto drożdżowe lubi lato… Lubi ciepło, słońce… Lubi wyrastać bez przeciągów z okien i w spokoju…

Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma 🙂 

Ja lubię drożdżówki zimą, kiedy za oknem trzaska mróz, jak przez ostatnie kilka dni… Kiedy w domu rozgrzewam piekarnik, kiedy pachnie pieczonym ciastem… A wyrosnąć może przecież przy kaloryferze, bo w kuchni trwałoby to u mnie latami… Odkąd pojawiły się dzieci, mamy w domu zdecydowanie chłodniej niż kiedyś, ale co za tym idzie – mniej chorób 🙂

Bułeczki z blogu Pistachio, nieco zmodyfikowany przepis, ale tylko odrobinę.

Pyszne, mięciutkie, pachnące i bardzo, ale to bardzo uzależniające…

O dziwo, więcej zjadł mój M. niż ja… A przecież marcepanu nie lubi :-0

Bardzo polecam…


Marcepanowe bułeczki z kardamonem

 

 

 

 

ciasto
8 g drożdży suszonych
250 ml ciepłego mleka
100 g rozpuszczonego masła i wystudzonego masła
3 łyżki cukru 
1/2 łyżeczki soli
1 jajko 
450 g mąki pszennej typu 550
 

nadzienie
100 g miękkiego masła
3 łyżki drobnego cukru
1 łyżeczka mielonego kardamonu (zielonego)
100 g marcepana 

 

 
wierzch
1 jajko 
cukier do posypania

Wszystkie składniki na nadzienie miksujemy dokładnie mikserem.
Wszystkie składniki na ciasto umieszczam w misce i za pomocą miksera z końcówkami do ciasta drożdżowego wyrabiam około 5 minut. Następnie dodaję rozpuszczone masło i wyrabiam kolejne 5 minut. Ciasto, przykryte folią spożywczą, odstawiam do wyrośnięcia (przy kaloryferze) na około 1 godzinę, powinno podwoić swoją objętość. 
Po wyrośnięciu wyjmuję ciasto na oprószony mąką blat, wałkuję na prostokąt o wymiarach około 50×40 cm.
Połowę ciasta smaruję nadzieniem i przykrywam drugą połową ciasta. Powstanie prostokąt o wymiarach około 25×40 cm.
Kroję na 16 pasków wzdłuż krótszego boku i… tutaj najlepsza zabawa…
Każdy pasek biorę w dłoń i skręcam wokół własnej osi, a następnie zakręcam dokoła formując kształt bułeczki. Pierwsze wyszły nieco koślawe, ale 16sta była już piękna 🙂



Bułeczki układamy na dużej blaszce (takiej pasującej wymiarami do piekarnika), przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30-40 minut (no, koło kaloryfera znowu).
Po wyrośnięciu smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy cukrem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C około 15 minut. 
Studzimy na kratce. Ciepłe są fantastyczne !!!!!


Smacznego 🙂


Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Latest posts from