Najszybszy murzynek na świecie (bez mleka, bez jaj, vegański)

with Brak komentarzy

Ciasto, które robisz wracając do domu po pracy, mieszasz łyżką składniki bezpośrednio w siliconowej formie do pieczenia (może być nawet foremka metalowa, wyłożona papierem do pieczenia, to zupełnie nie przeszkadza), jabłko kroisz bezpośrednio do ciasta, w końcu kawałki mają jedynie przypominać kostki, nikt nie będzie sprawdzał ich wymiarów… Wstawiasz ciasto do piekarnika na 30 minut, wrzucasz szklankę i łyżkę (bo tyle naczyń pobrudziłaś) do zmywarki, a sama wskakujesz do wanny wygrzać się w gorącej wodzie…

Wychodzisz, humor masz już lepszy, czujesz zapach ciasta unoszący się w całym domu, wyjmujesz ciasto z piekarnika i nawet studzić za długo nie musisz, bo ciepłe smakuje rewelacyjnie…

Co ja piszę… nie studzisz go, bo nie jesteś w stanie powstrzymać się przed jedzeniem… 

W tym tygodniu robiłam je dwa razy i powiem szczerze: JEST MEGA!!!!

Smakowało wszystkim, chociaż Anka próbowała wydłubywać z niego kawałki jabłek, co skończyło się wielką katastrofą na talerzu 🙂

 

 Najszybszy murzynek na świecie


 

1,5 szklanki mąki pszennej

1 szklanka cukru

1 łyżka cukru waniliowego lub ekstraktu z wanilii

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

2 czubate łyżki kakao gorzkiego (kakao naturalne)

1 szklanka wody

2 łyżki octu jabłkowego

1/2 szklanki oleju

3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich

1 duże jabłko

 

Do tortownicy silikonowej lub metalowej wyłożonej papierem do pieczenia (lub foremki o wymiarach ok 15X25) wsypujemy suche składniki. Dolewamy wodę, ocet, olej, mieszamy całość dokładnie łyżką, dodajemy orzechy i pokrojone w kostkę jabłko, lekko mieszamy.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st.C na około 30 minut. Ciasto jest upieczone, kiedy patyczek włożony do środka wyjmujemy suchy.

Ciasto studzimy na kratce, ale możemy jeść ciepłe.

Podajemy samodzielnie, z lodami, bitą śmietaną lub posypane cukrem pudrem. 

 

 

Smacznego 🙂 

Inspiracja 


Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Latest posts from