Pełnoziarniste ciasto mocno bananowe

with Brak komentarzy

Właściwie nazwa oddaje to, co chciałam przekazać. 

Po powrocie z delegacji w kuchni przywitały mnie banany, które zdawało się, że jeszcze jeden dzień i same „wyjdą” oraz brak mąki pszennej w szufladzie… 

Z tego, co było pod ręką wyszło naprawdę super ciasto. Inne od wszystkich bananowych chlebków, które możecie znać. Zdecydowanie bardziej mokre, zdecydowanie bardziej ciemne, a po wyjęciu ciasta z piekarnika, w całej kuchni czuć było jedynie banany…

Zamierzałam zrobić ciasto bananowe z książki Nigelli Lawson „Nigellissima”, ale dostępność składników zweryfikowała moje plany 🙂 Warto dodać, że do przygotowania ciasta potrzebujemy jedynie miskę i widelec…

Bardzo polecam maniakom bananów.

 

Pełnoziarniste ciasto mocno bananowe


 

 

4 duże, bardzo dojrzałe banany (takie z czerniejącą skórką)

150 ml oleju

120 g cukru (zwykły się skończył, więc dałam pół na pół biały i brązowy)

2 jaja

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

170 g mąki z pełnego przemiału (dokładnie tak nazywała się mąka, której użyłam)

 

Banany rozgniatamy w misce widelcem, robimy to byle jak, mają pozostać duże grudki owoców. Dodajemy olej, jaja, cukier i mieszamy wszystko widelcem, dodajemy mąkę oraz proszek do pieczenia i sodę, ponownie mieszamy, przelewamy do keksówki. 

Piekłam w keksówce silconowej (na początku), po 15 minutach okazało się, że ciasto nie rośnie, za to keksówka pęcznieje na boki !!! Kiepski silicon chyba… Musiałam wyjąć ciasto z piekarnika, włożyć razem z foremką siliconową w metalową keksówkę (akurat miałam pasującą), wstawić ponownie do piekarnika i liczyć na to, że po upieczeniu nie spojrzy na mnie  WIELKI ZAKALEC…

I możecie uwierzyć lub nie, żadnego zakalca nie było. To musi być dowód na to, że jeśli ciasto pieczone z takimi przebojami udało się, uda się ono każdemu 🙂

A wracając do pieczenia…

Blaszkę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st.C i pieczemy około 50-60 minut. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Ciasto jest bardzo wilgotne, więc czas pieczenia może być dłuższy niż zakładacie na początku…

Pod koniec pieczenia warto też przykryć wierzch ciasta folią aluminiową, aby się za bardzo nie spiekł.

 

 

Smacznego 🙂

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...