Sałatka prawie Cezara

with Brak komentarzy

Bo „prawie” robi wielką różnicę, a przepis oryginalny różni się od tego, co ja przygotowałam…

Aczkolwiek moja wersja zaspokoiła gusta smakowe zarówno moje, jak i mojego M.

Powiało czosnkiem… 🙂

 

Sałatka prawie Cezara

 

 

1 pojedyncza pierś z kurczaka

2 ząbki czosnku

2 łyżki oleju rzepakowego

 

1 mała sałata rzymska

garść pomidorków koktailowych

4-5 łyżek twardego żółtego sera np. Peccorino Romano

2-3 kromki chleba tostowego

 

sos:

5 łyżek jogurtu naturalnego (nie greckiego, bo jest za gęsty)

1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

1/4 łyżeczki cukru

sól

pieprz czarny

 

Pierś z kurczaka nacieramy przeciśniętym przez praskę czosnkiem wymieszanym z olejem, odstawiamy w chłodne miejsce. Ja przetrzymałam ją przez noc w lodówce. Pieczemy na grillu lub na dobrze rozgrzanej patelni. Kroimy w plastry.

Wszystkie składniki sosu dokładnie mieszamy.

Chleb tostowy kroimy w kostę, wkładamy na suchą patelnię i podgrzewamy do momentu, aż lekko zbrązowieje.

Sałatę rwiemy na kawałki, dodajemy połówki pomidorków koktailowych, pierś z kurczka, polewamy sosem i posypujemy serem.

Pycha!

 

Smacznego 🙂

 

 

 

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Latest posts from