Sernik z masłem orzechowym i orzechami w słonym karmelu

with Brak komentarzy
  • Rozpusta w dosłownym tego słowa znaczeniu… Ale jaka przyjemna rozpusta…

Tak myślę, że moja siostra, dałaby się pokroić za kawałeczek… i miałaby rację, bo sernik wyszedł rewelacyjny. Przy okazji zorientowałam sie, że M. lubi serniki.

– Wiesz, Aga, jakie dobre to ciasto zrobiłaś? – zapytał z pełnymi ustami…

– Przecież Ty serników nie lubisz…- bąknęłam, bo że dobre, to wiedziałam, w końcu od patelni z karmelem odejść nie mogłam, myślałam, że wszystko wyjem, zanim na ciasto trafi…

– Bo nie lubię… A to sernik jest? – spojrzał podejrzliwie na bogu ducha winne ciasto… – A, to ten akurat lubię… ale ogólnie nie lubię…

Faceci…

No i ten sernik, nie sernik, smakował każdemu, kto miał okazję go spróbować.

Mega prosty i szybki w przygotowaniu. Jako bazę wykorzystałam przepis na sernik na zielono, plus dodałam trochę od siebie…

Bardzo, bardzo polecam…

 

Sernik z masłem orzechowym i orzechami w słonym karmelu

 

 

kruche ciasto:

  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g mąki krupczatki
  • 150 g masła
  • 50 g cukru
  • 1 jajo
  • szczypta soli

 

 

masa serowa:

  • 500 g twarogu tłustego
  • 250 g mascarpone
  • 150 g cukru
  • 3 jaja
  • 200 g masła orzechowego z kawałkami orzechów (użyłam tego z Lidla)
  •  1 łyżka mąki ziemniaczanej

 

karmel:

  • 4 łyżki brązowego cukru
  • 200 g śmietanki 30%
  • 150 g orzechów ziemnych (u mnie, z przypadku, nerkowce)
  • sól do smaku



Wszystkie składniki na kruche ciasto wkładamy do misy robota kuchennego i siekamy do momentu, aż masa zacznie przypominać konsystencją mokry piasek. Przekładamy do tortownicy o średnicy 22 cm i wylepiemy dokładnie spód i boki do samej góry. Nakłuwamy widelcem (do tej czynności znakomicie nadają się dzieci – trzeba tylko uważac, żeby sobie oczu nie powyjmowały, jak się zaczną kłócić, kto więcej ciasta nakłuł… i żeby nie wyjadły za dużo surowego ciasta – mojej Ani strasznie smakuje surowe kruche).  Wstawiamy do lodówki (ciasto, nie dzieci).

Piekarnik nagrzewamy do 190 st.C.

Tortownicę z ciastem wyjmujemy z lodówki, wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 15 minut. Jeśli ktoś chce, można ciasto przykryć papierem do pieczenia i wsypać do środka fasolę, groch lub inne ziarna, aby upiec spód zgodnie „ze sztuką”… Ja nie miałam na to ani ochoty, ani czasu, ani fasoli… , więc piekłam bez obciążenia. Boki ciasta się nieco obniżyły, ale poza tym wszystko było ok. Ciasto się nie upiekło, bo to za mało czasu na całkowite upieczenia, ale podpiekło wystarczająco, aby nie było potem „mokre”…

Temperaturę w piekarniku obniżamy do 170 st.C

Wszystkie składniki na masę serową wkładamy do misy robota kuchennego  (nie trzeba jej myć po cieście kruchym chyba, że mamy fobię czystości…) i miksujemy do momentu, aż masa będzie gładka. Nie mieliłam wcześniej twarogu.

Zawartość przelewamy do tortownicy na podpieczony spód i pieczemy około 40 minut. Środek ciasta powinien być sprężysty, nie twardy. Ja swój sernik nieco za długo piekłam. Nie był taki kremowy, jakiego się spodziewałam… Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Karmel:

Na patelnię wsypujemy cukier i w momencie, jak się roztopi, wlewamy śmietankę. Jeśli zrobią się grudki karmelu (tak się robi w momencie, kiedy wlejemy zimną śmietankę) wystarczy, że będziemy gotować i mieszać do momentu całkowitego ich rozpuszczenia…

Dodajemy orzechy (mogą być słone), mieszamy, smakujemy i solimy do smaku. Studzimy nieco i nakładamy na sernik…

 

 

Smacznego 🙂

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...