Śniadanie w szklance: quinoa, jogurt i banany w karmelu

with Brak komentarzy

Choć wszyscy mawiają, że śniadanie to podstawowy posiłek dnia, który jest OBOWIĄZKOWY, to rano, oprócz szklanki ciepłej wody z cytryną, nic nie jestem w stanie upchnąć do mego żołądka. Dopiero koło godziny 10.00, kiedy już pracuję na maksymalnych obrotach, zaczynam myśleć o jedzeniu.

Ale ostatnio zrobiłam test. Nie, nie ciążowy… jedzeniowy …

Czy w porannym zabieganiu, między ubieraniem jednej dziewczynki i drugiej, zbieraniem rzeczy do pracy i ogólnie pojętą „poranną gonitwą”, człowiek jest w stanie przygotować coś więcej poza szklanką wody z cytryną.

No i tak, po wstaniu z łóżka, wstawiłam quinoa oraz wsypałam cukier na patelnię. W między czasie zdążyłam się ubrać, cukier się skarmelizował, a kasza zaczęła gotować. Do cukru dolałam śmietankę i to mnie nieco „uwiązało” przy kuchence, bo mieszać musiałam, bo się nieszczęsny cukier zbrylił… Jak już się roztopił i powstał fajny sosik, dorzuciłam pokrojonego w grube plastry banana… odlałam kaszę, przelałam zimną wodą i dobrze odsączyłam na sicie.

Do szklanki włożyłam łyżkę jogurtu, potem łyżkę kaszy, na to banany w karmelu, znowu jogurt, posypałam pokruszonymi ciasteczkami pełnoziarnistymi, wymieszanymi z płatkami owsianymi, jeszcze raz polałam mieszanką bananów w karmelu i…pomyślałam, że mogłam to włożyć do słoika, bo

… zabrałam całość do pracy, bo jak już na wstępie napisałam, do żołądka się rano nie zmieściło 😛

Ale sie wyrobiłam ze wszystkim, O!

Tak myślę, że bardziej inteligentnie byłoby ugotować kaszę dnia poprzedniego 😀

 

Śniadanie w szklance: quinoa, jogurt i banany w karmelu

 

 

 2 porcje:

  •  1/3 szklanki quinoa
  • 1 banan
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 3 łyżki śmietanki 30%
  • 4 kopiaste łyżki jogurtu greckiego
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 2-3 sztuki ciasteczek pełnoziarnistych

 

Kaszę zalewamy wrzątkiem, gotujemy około 8 minut, wylewamy na sito, przelewamy zimną wodą i dokładnie odcedzamy. Na patelni rozpuszczamy cukier, dolewamy śmietankę i mieszamy aż całość się rozpuści, dodajemy pokrojonego w plastry banana, minutę smażymy…

A następnie to, co już napisałam na wstępie :”Do szklanki włożyłam łyżkę jogurtu, potem łyżkę kaszy, na to banany w karmelu, znowu jogurt, posypałam pokruszonymi ciasteczkami pełnoziarnistymi, wymieszanymi z płatkami owsianymi, jeszcze raz polałam mieszanką bananów w karmelu…”

 

 

 

Smacznego:-)

 

P.S. Całość wyszła pyszna, nie tylko zdrowa i szybka… Mogłoby to uchodzić nawet za całkiem fajny, zdrowy deser…

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...