Tarta filo z jajkami, boczkiem i suszonymi pomidorami

with Brak komentarzy

 

Mając ciasto filo, zwykła jajecznica może przybrać nieco bardziej wykwintną formę… Zamknięta w chrupiącym cieście, z pachnącymi słońcem suszonymi pomidorami z ogródka mamy, ze świeżym szczypiorkiem i obowiązkowo – boczkiem, smakowała nam wyśmienicie. Nawet Julka posmakowała, co nieczęsto się zdarza, jeśli mamy do czynienia z nowymi daniami. Tym razem przekonały ją skwarki, jak nazywa podsmażony boczek…

 

 Tarta filo z jajkami, boczkiem i suszonymi pomidorami

 

 

  • 4 arkusze ciasta filo
  • 4 jaja
  • 100 g śmietanki 30%
  • 6 suszonych pomidorów z oliwy
  • pęczek młodego szczypiorku
  • 20 dag wędzonego boczku
  • 1 duża cebula
  • 50 g klarowanego rozpuszczonego masła
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz czarny

 

Boczek kroimy w paseczki, cebulę w piórka, szczypiorek drobno siekamy.Na jednej łyżce masła podsmażamy boczek, jak stanie się chrupki, dodajemy cebulę, solimy i smażymy do mementu aż cebula zmięknie, ale nie zbrązowieje, studzimy.

Jaja mieszamy dokładnie ze śmietanką, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy podsmażony boczek, cebulę, pokrojone w paseczki suszone pomidory, posiekany szczypiorek, mieszamy.

Tortownicę o średnicy 20 cm smarujemy masłem. Arkusze ciasta filo kroimy ostrym nożem w poprzek, na pół. W tortownicy układamy jeden płat ciasta, w taki sposób, aby brzegi wystawały za krawędzie tortownicy, przy użyciu miękkiego pędzelka smarujemy płat ciasta rozpuszczonym masłem. Układamy kolejny płat ciasta w taki sposób, aby, kolejny płat nachodził na poprzedni tylko częściowo, smarujemy masłem, i tak kontunuujemy pracę do wykorzystania wszystkich płatów ciasta filo. Jeden płat pozostawiamy.

 

Do wyłożonej ciastem tortownicy wlewamy masę jajecznę i przykrywamy ją wystającymi poza tortownicę częściami ciasta filo.  Srodek pokrywamy ostatnim płatem ciastem, który fantazyjnie zwijamy (jak jakbyśmy chcieli zmiąć serwetkę w dłoni).

 

 

 Ciasto smarujemy roztopionym masłem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C z termoobiegiem, około 45 minut. Wierzch ma być ładnie zrumieniony, a środek sprężysty. Wystarczy nacisnąć delikatnie palcem i sprawdzić. Ciasto wyjmujemy z piekarnika, zdejmujemy obręcz i odstawiamy na 5 minut, a następnie kroimy na porcje.

 

 

 

 

 

 

Smacznego 🙂

 

 P.S. Przepis bierze udział w Wyborach Kulinarnego Bloga Roku 2012. Jeśli spodobał Ci się, oddaj na niego głos, proszę.

Wystarczy kliknąć na banerek znajdujący się z prawej strony strony, który skieruje Was prosto do przepisu. Głosujący mają szansę na nagrodę.

 

 

Follow aczp:

Pracuję, gotuję, bloguję i wychowuję dzieci...

Latest posts from